Wczoraj poszedłem do Vinyla specjalnie żeby zobaczyć jednego Dj’a - Glasse. Ostatnio kolega dał mi kasety magnetofonowe sprzed kilku lat z nagraniami m.in jego setów w dawnej radiostacji. Strasznie mi się spodobało i chciałem zobaczyć go w akcji. Generalnie tej nocy muzyka w Vinylu była na prawdę fajna. Niestety byłem zbyt pijany, żeby zorientować się, że Glasse zaczął grać :P. Zauważyłem to dopiero jak wychodziłem ok 1:00… Ale chyba było fajnie :-). Później after w Migawce, przy piwku, ze znajomymi, do 4:00… Fajna noc!