3 years ago
Sylwester 08/09 - Rabarbar
Razem z kumplem (Mido) do ogarnięcia mięliśmy dwie imprezy. On w karczmie na pradze, ja w restauracji Rabarbar (przy pl.Teatralnym). Przy okazji - jestem wdzięczny za oddanie mi fajniejszej (według mnie) imprezy :-). No to po kolei.
- 16:00 - wyjazd po sprzęt do Łomainek. Chwila pakowania i z powrotem do Wawy.
- 17:30 - byliśmy już w Rabarbarze i w kilka minut podłączyliśmy sprzęt. Do swojej imprezy miałem jeszcze jakieś 3 godziny więc pojechałem z kumplem pomóc mu się zainstalować na pradze.
- 18:30 - zaczęliśmy się powoli rozpakowywać. Mido miał trochę więcej gratów i z podłączeniem było też więcej kłopotów. Kiedy wszystko już działało posiedziałem z nim do ok 20:00 i się zmyłem.
- 20:10 - przyjechałem do swojej restauracji, puściłem jakiegoś seta w tle…
- 21:00 - zaczęli się pojawiać pierwsi goście. Po ok godzinie impreza się rozkręciła. Byli głównie ludzie starsi, 30, 40, 50 a nawet 70 lat, więc muzyka raczej adekwatna do wieku, chociaż przez 2 godziny około północy było naprawdę szalone tempo :-).
- 4:20 - koniec imprezy, kilka minut na spakowanie swoich rzeczy i na pragę. Tam impreza ciągnęła się resztkami sił do ok 5:45. Później prawie godzina pakowania i do domu.
- 7:00 - powrót :-)
Ale wieśniacki wpis! Nie lubię takiej formy :P