Ten rok, pod względem muzycznym, był bardzo dobry. Wiele się nauczyłem, zmieniłem trochę swoje spojrzenie na różne sprawy, np. częściowo polubiłem znienawidzone przeze mnie lata ‘90, czy też nauczyłem się patrzeć na granie z perspektywy zarobku a nie tylko frajdy (dziwne, nie?). Mam jednak nadzieję, że w przyszłym roku poznam jakieś nowe osoby i zacznę grać regularnie w klubach na poziomie; to takie noworoczne postanowienie :-).
Chwilowo miałem małą przerwę, nie grałem nigdzie w święta. Najbliższa impreza będzie w Sylwestra. Gram w Rabarbarze przy pl. Teatralnym (obok Opium). Relacja pewnie w czwartek… po południu.