To był mój pierwszy raz w Discrete. Graliśmy z kumplem 18’stke 3 osób. Bardzo dużo ludzi, muzyka to głównie R&B i hip-hop, chociaż później zrobiło się bardziej klubowo. Jak na tego typu imprezę to całkiem fajnie. Dziewczyny tańczyły na barze, prawie wszyscy bawili się non-stop aż do końca (ok. 3:00). Co do samego klubu - odniosłem całkiem pozytywne wrażenie, choć jest on dosyć mały… Niestety myślę, że jeśli nie masz zarezerwowanego stolika/kanapy lub nie przyjdziesz dosyć wcześnie to nie będziesz miał co ze sobą zrobić… Tak czy siak warto tam kiedyś wpaść.
Dziś czeka mnie impreza dla Jaguara. Relacja jutro.