Trochę się spóźniłem z tym wpisem…
Tym razem grałem sobie trochę rekreacyjnie, jako “tło muzyczne”, na Warszawiance. Cały czas house i to bez komercji.. Całkiem przyjemnie i nieźle płacą. Dziwna sprawa - ostatnio gram prawie tylko w soboty… Kiedyś były to głównie piątki ale też często zdarzało się w środku tygodnia. Pozdrawiam