W piątek robiliśmy z kolegą sprawy nagłośnieniowo-oświetleniowe. Impreza Halloween-owa w podziemiach Reduty Banku Polskiego. Stary, zniszczony budynek, surowe wnętrze, mroczne klimaty, gołe, popękane mury, brak jakichkolwiek mebli, światła, nawet ogrzewania… Ciągłe kłopoty z prądem. Świetne miejsce ;). Po kilku godzinach nieco się zmieniło. Na ścianach fajne białe sukna, ciekawe dekoracje, klimatyczne oświetlenie i niesamowite lasery (szczególnie w dymie). 2 sale, muzyka ciężka - minimal, tec-house, itp… Prowizoryczne dj’ki i bary, stare meble i “łupanka” w starej ruinie. Może nawet było by ciekawie, ale zostałem tylko chwilę.
W sobotę natomiast grałem 18’stkę w klubie Styropian. Co dziwne, impreza nie miała nic wspólnego z Halloween :). Nie zbyt dużo ludzi, mix muzyczny od lat ‘80 do dzisiejszego mainstreem’u, po 1:00 house i electro z domieszką komercji (i przy tym ludzie świetnie się bawili). Koniec o 3:00. Podsumowując było OK. Myślę, że udane urodziny.