1. 2 years ago 

    Piątkowy maraton - październik

    W piątek odwiedziłem ze znajomymi kilka klubów wśród których są nowości warte opisania.

    Pierwsza na naszej trasie była Ogranza a zaraz potem Lemon. Nie ma co się rozpisywać. W Organzie spoko, w Lemonie tłok…

    Później odwiedziliśmy klub Desperados. No i tu warto coś o nim napisać. Pierwsze słowo, jakie przyszło mi na język to “potężny”. Spory klub, 2 parkiety, nie zbyt dużo miejsc do siedzenia ale za to na około parkietu jak również na patio można sobie stanąć przy barierkach i obserwować dosyć duży parkiet. Fajny klimat, głośna muzyka, różni ludzie… Jak dla mnie wart polecenia. Wstęp free.

    Po Desperadosie wpadliśmy (już tylko w 2-osobowym składzie) do Kamieniołomów. Na początku wydawał się niezły. Niestety szybko zmieniłem zdanie. Co krok wpadałem na jakieś potłuczone szklanki, butelki, przewrócone krzesła czy kałuże po rozlanym piwie. Muzyka średnia. Trochę łupanka :). Dziwni ludzie tam przychodzą… Młodzież, trochę coś po między metro seksualnymi deskorolkarzami a emo :P. Trochę się wyróżnialiśmy w koszulach i krawacie….

    Na koniec tak na szybko The Eve. Bardzo fajny klub przypominający mi Platinium. Świetny wystrój, dużo miejsca, duży bar, dużo kanap. Myślę, że zgarnęli wielu klientów z Cinnamon’a i Hotl’a…. Wstęp free. Podoba mi się. Polecam!

avatar_128
 
 
Muzyka, muzyka i jeszcze raz muzyka! Moje podboje w roli dj'a, zapowiedzi i relacje z imprez, sety/mixy, zdjęcia i co jeszcze mi do głowy wpadnie...
 
 

Following

blogriddle
 

Tumblr