1. 2 years ago 

    Weekendowy maraton

    W ostatni łikend zwiedziłem trochę klubów ze znajomymi no i trzeba by coś o tym napisać.

    Opera - o tym klubie już chyba kiedyś pisałem - bardzo ładny, fajni ludzi, muzyka na poziomie (houe). Warto zobaczyć ten klub.

    Dekada - zdecydowanie dla starszego pokolenia. Średnio są tam ludzie ok 30-tki i starsi chociaż parę osób młodszych by się znalazło . Dosyć spokojny i kulturalny klub. Miła ochrona. Muzyka stosunkowo cicha, głównie pop, nowości radiowe i starsze kawałki. Fajna, duża kula dyskotekowa nad parkietem.

    Organza - szczerze mówiąc nic nadzwyczajnego. Tyle się o tym klubie mówi (przynajmniej jeszcze jakiś czas temu) a tak naprawdę jest dosyć zwyczajny. Dwa poziomy, 2 parkiety. Na obu czarne rytmy. Wystrój fajny ale nic specjalnego. Generalnie mam miłe wspomnienia ale bez rewelacji.

    Klubokawiarnia - tłok, duchota i masówka :). No niestety to jest prawda. Ciężką się przedrzeć przez parkiet a klimatyzacja gorsza niż w Uderze. 2 parkiety - duży i mały. Muzyka: lata ‘70, ‘80, ‘90, współczesne, house. Strasznie dużo różnych ludzi - starsi i młodsi. Klub wyróżnia się oryginalnym PRL-owskim wystrojem i to chyba jest jego plus :).

    Space - ten bardzo mi zaimponował. Ogromny, ładnie urządzony, wygląda ekskluzywnie. Tak samo jego bywalcy - wyglądają ekskluzywnie. Fajnie zagospodarowany parkiet. Muzyka świetna, dobrze zmiksowana choć odrobinę zbyt “ciężka” jak dla mnie (grał chyba Luca Gatto). Ten klub nieco kojarzy mi się z (byłą) Extravaganzą. Napewno jeszcze nie raz do niego wrócę. Ten klub także warto zobaczyć będąc w Warszawie.

avatar_128
 
 
Muzyka, muzyka i jeszcze raz muzyka! Moje podboje w roli dj'a, zapowiedzi i relacje z imprez, sety/mixy, zdjęcia i co jeszcze mi do głowy wpadnie...
 
 

Following

blogriddle
 

Tumblr