Wczoraj zagrałem sobie imprezkę w klubie Styropian na bemowie. Wakacje, więc ludzi nie było zbyt dużo. Muzyka z lat ‘80, ‘90 i współczesne (komercja :/). Oczywiście w związku z tym, ze Madonna grała “za płotem” to też jej utworów nie zabrakło i u nas… :). Zaczęło się o 21:00, skończyło o 3:00. Nic nadzwyczajnego ale generalnie było OK.